Plecak dla fotografa

Plecak jaki jest każdy widzi ale jak wiemy plecak plecakowi nierówny.

Każdy szanujący się fotograf, niezależnie czy zajmujący się fotografią amatorsko, czy zawodowo,  wie jak istotną kwestią jest to, w czym nosimy nasz sprzęt, w końcu wydaliśmy na niego trochę pieniędzy -nieważne czy 2000PLN czy 20000PLN- utrata sprzętu czy jego uszkodzenie boli tak samo.

Przez wszystkie lata jak param się fotografią poszukiwałem idealnego rozwiązania w tym temacie. To tak jak z kobietami- nie ma ideałów- ale zawsze można znaleźć to, co nas przekona i 99% zainteresuje.

Moje kryteria wyboru były następujące:

Po pierwsze musi być to plecak, ponieważ trochę sprzętu mi się nazbierało a do realizacji zlecenia często używam całego sprzętu, który waży bagatela kilkanaście kilogramów. W dodatku kręgosłup prawie czterdziestolatka zaczyna domagać się lżejszego traktowania. Dlatego właśnie plecak.

Kolejnym kryterium był design  -no pewnie, taki plecak musi się prezentować, ale najlepiej, żeby nie wyglądał jak plecak fotograficzny.  Jest to ważne ze względu na bezpieczeństwo, lepiej aby nie rzucało się w oczy, że na plecach mamy dobytek wart kilka lub kilkadziesiąt tysięcy.

To, co dla mnie osobiście miało również poważne znaczenie to możliwość zastosowania plecaka w terenie innym niż miejsko-industrialny, czyli np. w górach.

Ze względu na moje maniakalne podejście do narciarstwa pozatrasowego poprzeczkę w tym temacie postawiłem najwyżej i przyznam  szczerze, że w poszukiwaniach swoich zaczynałem po pewnym czasie tracić nadzieję.

Tak, wiem, że przodująca firma na rynku LOWEPRO wypuściła niedawno ciekawy plecak PRIMUS AW oraz PROTREKER, ale po pierwsze- systemy nośne tych plecaków i sama konstrukcja w ostrej jeździe na nartach pozostawiają wiele do życzenia,  a po drugie-cena -mnie nie przekonała nigdy, aczkolwiek byłem bliski pokusie.

I zbieg okoliczności sprawił, że trafiłem na firmę DAKINĘ, która głównie produkuje sprzęt dla snowborderów model sequence .

By był  to dla mnie strzał w dziesiątkę.

Plecak jest po prostu dla mnie stworzony.

Zacznijmy może od jego systemu nośnego. Pasy nośne i pas biodrowy, wykonane   są z neoprenu, rewelacyjnie  rozkładają ciężar na ramionach i biodrach, przy czym nie sprawiają  żadnego uczucia dyskomfortu.

Poza tym cały system, czyli pasy nośne, pas biodrowy, i pas piersiowy, doskonale spisują się podczas ostrej jazdy na nartach  w trudnym stromym terenie, przy krótkim, szybkim skręcie, plecak wraz ze swoim ładunkiem nie przesuwa się, nie jeździ na boki, nie jest wyrzucany przez siły odśrodkowe na zewnątrz. Dzięki temu plecak a w nim nasz sprzęt fotograficzny jest jak przyssany do naszych pleców. To zdecydowanie podnosi komfort i bezpieczeństwo jazdy.

Plecak poza główną komorą, w której znajduje się wyciągany insert na sprzęt fotograficzny, posiada całe mnóstwo innych kieszeni i schowków. Między innymi, w górnej części plecaka znajduje się duża kieszeń zapinana na zamek,  w której zmieszczą się np. gogle.

Z kolei w przedniej części plecaka znajdują się dwie duże kieszenie, jedna większa pomieści cały nasz majdan- akcesoria fotograficzne, kable, kabelki, karty pamięci, filtry fotograficzne itp. Cała kieszeń podzielona jest na mniejsze pola, co pozwala na posegregowanie zawartości i szybki dostęp do potrzebnych nam detali. Mniejsza kieszeń najbardziej zewnętrzna może służyć za schowek na dokumenty.

Dodatkowo budowę plecaka wzbogacają dwie duże kieszenie usytuowane po zewnętrznych stronach plecaka. Możemy trzymać w nich np. bidon z jakimś napojem lub foki do narciarstwa skiturowego, albo cokolwiek innego co nam będzie przydatne w górskiej przygodzie.

Plecak posiada również całą masę pasków, pozwalających mądrze przymocować  narty, czekan, kawałek liny, czy kask lub statyw fotograficzny.

Całość jest tak fajnie przemyślana, że po schowaniu wszystkich pasków w specjalne schowki plecak wygląda jak zwykły plecak miejski o trochę tylko większych gabarytach niż przeciętnie. Oczywistą zaletą jest również jego kolor- czarny, mój ulubiony oraz cena, która nie przekracza 500PLN.

Tak jak wcześniej pisałem rozwiązanie nie jest jednak w 100 procentach zadowalające.  Jak to w życiu bywa wszystko ma swoje dobre i złe strony, zatem w przypadku plecaka DAKINA najważniejszy defekt to brak większej kieszeni lub komory, do której można by było zapakować dodatkową odzież lub śpiwór. Gdyby nie ten fakt plecak byłby rodem z marzeń. A tak pozostaje mi wciąż2 czekać na pojawienie się geniusza, który zaprojektuje plecak specjalnie pod moje potrzeby.

Grzegorz Koźlicki

no comments

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.